Nasz wehikuł zyskał nową nazwę - LOPONEZ. Zasada była prosta, nazwa miała się składać z liter Polonez (Z i N można obracać). Było całkiem sporo możliwości i niektóre dosyć absurdalne ale większość głosów zyskał właśnie "Loponez", choć zarówno "Zooplen" jak i "Non Opel" też były brane pod uwagę. Do "Napoleona" zabrakło jednej literki ale to się najwyżej Napoleona wypije na miejscu ;)
![]() |
| LOPONEZ |
No i jak już w teorii zamknęliśmy temat kosztów, to okazało się, że to jeszcze nie jest koniec. Po spokojnym urlopie i kolejnej jeździe Loponezem, stwierdziliśmy, że nasz most jednak zły nie jest ale inny znajomy ma dawcę z przebiegiem 36Kkm i może by tak przekładka. Przecież to tylko 2h roboty.
Po 7h roboty staliśmy się posiadaczami Loponeza z mostem jak z fabryki. Przy okazji zmieniliśmy też wał. Po drodze przekręcone zostały dwa gwinty, ze trzy razy trzeba było bębny ściągać by ręczny wyregulować ale w końcu wszystko działa. Wprawdzie już raz to wszystko robiliśmy i mieliśmy lekkie deja vu ale jednak komfort jazdy się liczy.
"Szczęśliwi" możemy dopisać kolejną pozycję do kosztów przygotowania pojazdu. Suma jest całkiem spora bo to aż 9.012,- zł (w tym zakup auta to tylko 3.300,- zł) ale cieszy nas fakt, że zbliżoną sumę uzbieraliśmy dla dzieciaków od darczyńców 5.177 + 2.450 w drodze.
Teraz pozostały drobiazgi typu linka licznika (po raz trzeci), wyeliminować odgłosy stukającego tłumika (już nam się jedna guma urwała podczas jazd próbnych), wyprać tapicerkę, przyciemnić szyby, okleić budę naklejkami, spakować się i ruszyć na punkt pierwszy rajdu czyli Stadion Śląski.
![]() |
| Stadion Śląski |
Edycja:31.08.22r.
Oczywiście jeszcze zapomniałem o wymianie alternatora na mocniejszy z Alfy (100A), który dawaliśmy do regeneracji. Najpierw kombinowanie jak wyjąć alternator FSO bez rozpinania węży i spuszczania płynu z chłodnicy. Na szczęście wykręcenie samego wentylatora z chłodnicy załatwiło sprawę. Trochę problemów było z przypasowaniem "nowego" alternatora tak by nic nie kombinować z mocowaniami w samym aucie (szybki powrót do oryginału w razie awarii na trasie) i jednak zeszło pół dnia by wszystko dopasować (włącznie z dopasowaniem nowego, dłuższego paska).
![]() |
| alternator 100A |
Do tego doszło jeszcze tylko rozebranie schowka i znalezienie przyczyny, dlaczego dmucha nam z prawej kratki ciepłym powietrzem i w zasadzie kolejny dzionek minął a my nadal bez jazdy próbnej, przetestowanej linki prędkościomierza i nadal ze stukającym tłumikiem. A i jeszcze wieczorem staliśmy się posiadaczem boxa (na razie zamkniętego i bez kluczyków).
Czy zdążymy ze wszystkim? Zostały tylko trzy popołudnia. Już nawet Olek spać nie może (bo ja to już od 3 nocy nie śpię dobrze).
Edycja 01.09.22r.
Wczorajszy dzień przyniósł znowu kilka niespodzianek. Po pierwsze udało się ogarnąć tłumik, po drugie wymieniliśmy olej w silniku na gęstszy, po trzecie kapie nam ten olej z korka mimo dwukrotnej wymiany uszczelki (albo kapie trochę wyżej i ścieka na korek) więc organizatorzy wiedzą co robią rozdając wszystkim "niekapki", po czwarte Loponez został zatankowany (butla do do pełna, bak taktyczne 25 litrów). Po bezawaryjnym przejechaniu 30km jazdy próbnej i zatrzymaniu się u nas na warsztacie tuż przed wyłączeniem silnika wywalił komunikat "check engine", który pokazuje się jedynie na LPG. Dodatkowo przy wyszukiwaniu problemu powstało lekkie zwarcie kabelków i wywaliło bezpiecznik z gazu. Przez chwilę wisiała nad nami wizja podwójnych kosztów paliwa 😱. Dodatkowo koła, które dopiero wczoraj otrzymaliśmy od znajomego, które miały być w dobrym stanie, mimo wysokiego bieżnika, jednak są spękane a zostaliśmy z kolejnym problemem. I jeszcze na koniec trzeba jakoś przerobić mocowanie boxa do relingów, bo obecnie wystaje za tył i otwarcie klapy grozi utratą tylnej szyby.
To co, zostały nam już tylko dwa dni. Na dziś zaplanowane poszukiwania opon, pranie tapicerki (właśnie pogoda idealna, całe 13 stopni i zero słońca), odbiór naklejek darczyńców (pozostałe się jeszcze drukują), pakowanie namiotów, śpiworów, stolika, krzeseł i innych drobiazgów do boxa, jak tylko opanujemy przeróbkę.
Edycja 02.09.22r.
Zakupione dwie opony, wyprana tapicerka (dzięki Irek za pomoc), box opanowany, częściowo spakowani. Możemy jechać po odbiór pakietu startowego i kleić naklejki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz